Wasze pytania / Moja sunia..

Witam
Zaadaptowałam jakiś czas temu 1,5 roczną sunię ze schroniska pomijam fakt że miała bardzo ciężkie życie.
Nie trzeba było długo czekać na to by się otworzyła. Jest kochana i delikatna lecz równie dobrze jest psują i dewastatorem, mamy w domu Borysa i psy się uwielbiają razem się bawią i w domu i na dworze. Oti potrzebuje dużo uwagi zabaw i pieszczot które staram się jej dawać. Niestety z czasem zaczęły się problemy. Zaczęła załatwiać sie na łóżku, z początku myślałam że to `niechcący` ponieważ moja 17 letnia sunia przez sen potrafiła siusiać. Następnie zaczęła robic kupy w całym domu i sikać tylko na łóżka moje i mojej mamy, do tego znosi swoje wszystkie zabawki i inne rzeczy ktore znajdzie, sciąga z foteli ciuchy ktore niszczy wygryza. Nie umiem tego wytłumaczyc. Zaczęliśmy zamykać pokoje, i psy spedzają czas razem w przedpokoju, z czym skończyło się załatwianie w domu… Lecz dziś moje zadowolenie szlag trafił poniewaz Oti ( jest małą) zniczyła mi drzwi – pogryzła odrapała.. Spedzam z psami dużą ilość czasu, chodzą na długie spacery i wszystko im zapewniam. Zaczęłam nagradzać Oti gdy się załatwi na dworze ale to nie daje efektów.
Pomocy ! Nie wiem już jak sobie z nią poradzić ani co się dzieje w tej małej główce.

Proszę o szybką odpowiedz jeśli to mozliwe

Pozdrawiam. Aleksandra

 

Z tego co piszesz bardzo dobrze zajęłaś się sunią i okazałaś dużo serca, co jest szczególnie ważne w przypadku psów ze schroniska. Sunia jest nadpobudliwa, a zachowania te wynikają często z nadmiernego przywiązania do właścicieli i objawiają się brudzeniem w domu, wyciem i szczekaniem, gryzieniem mebli, a nawet samookaleczaniem. Nadpobudliwy pies w ten sposób rozładowuje wewnętrzne napięcie. Problem jest często nieświadomie pogłębiany przez właścicieli. Zwykle jest tak, że kiedy pies zostaje sam, jego napięcie rośnie, w końcu znajduje ujście, np. w zniszczeniu kilku par butów. Właściciel po powrocie do domu, widząc zniszczone buty zdenerwowany beszta psa. Daje to taki efekt, że pies boi się nie tylko zostać sam, ale także tego, co się stanie po powrocie właścicieli.

Nie napisałaś, czy problem występuje wtedy kiedy jesteście w domu, czy kiedy wychodzicie.

Często jest tak, że nadmiernie przywiązane do właścicieli psy, chodzą za nimi po domu krok w krok, w ogóle nie akceptując zamknięcia. Dobrym rozwiązaniem jest wówczas ochłodzenie kontaktów z psem- nie oznacza to, że należy psa ignorować, ale uświadomić mu, że nie wszystkie pomieszczenia są dla niego dostępne. W tym celu należy zostawiać go na jakiś czas samego w oddzielnym pomieszczeniu, nie wpuszczać jeżeli będzie drapał w drzwi, a kiedy się uspokoi nagrodzić smakołykiem. 

Piszesz, że sunia miała wcześniej ciężkie życie i to może być druga przyczyna problemu. Widać, że Oti jest z wami szczęśliwa, ale przez to co przeszła brakuje jej poczucia bezpieczeństwa, a to niestety przyjdzie z czasem. Pies, kiedy się stresuje, czasami stara się pokryć swoim zapachem strategiczne miejsca. Być może czuje się jeszcze zagubiona, w związku z czym załatwia się w miejscach przesiąkniętych Waszym zapachem.

Jest sposób na poradzenie sobie z tym problemem – można skonstruować domowy kenelik, czy zakupić większą klatkę. Wielu osobom taki pomysł może wydać się dość brutalny i kojarzy się z zamykaniem psa w więzieniu, ale tak naprawdę psy potrzebują bezpiecznego schronienia (lubią spać w kącie pokoju, pod stolikiem) i czują się tam jak w swojej „norze”. Aby przyzwyczaić psa do spania w takim keneliku/klatce, należy ustawić go w sypialni i włożyć do środka psie posłanie, smakołyk czy zabawkę. Drzwi klatki należy zostawić otwarte, aby pies mógł spokojnie wchodzić do niej i wychodzić. Kiedy zaakceptuje i polubi klatę można zamykać na chwilę drzwiczki, kiedy np. śpi lub obgryza kość. Po pewnym czasie można zostawić psa samego w domu (w klatce) na krótki okres czasu. Wracając do domu należy psa nagrodzić za dobre zachowanie. W ten sposób powstaje tradycja spokojnego wychodzenia z domu i ciepłych powrotów (dotychczas pies przed wyjściem był głaskany i pocieszany, żeby nie było mu przykro, a po powrocie besztany za zniszczenia lub brudzenie w domu).

Jeżeli problem będzie nadal występował bądź pogłębi się, radzę skontaktować się z behawiorystą.

 

Posted in: Wychowanie