Świnek

Chciałam przedstawić mojego ukochanego zwierzaka, którego nie ma już niestety ze mną :( – świnkę morską o imieniu Świnek.

Pamiętam, że często wracając ze szkoły do domu wstępowałam do sklepu zoologicznego żeby pooglądać zwierzaki, które były tam sprzedawane. Bardzo podobała mi się szczególnie jedna świnka rozetka, marzyłam żeby ją kupić. Mama początkowo nie chciała zgodzić się na zwierzątko, twierdziła że szybko mi się znudzi i ona będzie musiała sprzątać klatkę. Tata w ogóle nie chciał słyszeć o gryzoniu, twierdził, że są one głupie i śmierdzą. Ja jednak pokazałam im, że jestem odpowiedzialna, zaczęłam sprzątać często w mieszkaniu, a na koniec roku miałam świadectwo z czerwonym paskiem. Rodzice mnie docenili i na początku wakacji kupili mi moją wymarzoną świnkę!:) Ale byłam szczęśliwa. Na początku świnka była bardzo przestraszona, nawet nie chciała dać się pogłaskać. Naszczęście Świnek okazał się strasznym łakomczuszkiem i szybko udało mi się go przekupić smakołykami. Także nie minięło dużo czasu, a on przybiegał i nadstawiając się do głaskania:)fajnie przy tym gruchał i chrumkał. Chodził na spacery po mieszkaniu i był bardzo grzeczny. Jak było ciepło chodziłam z nim na trawkę przed blok albo na działkę. Nawet mój tata go polubił! Niestety Świnek odszedł od nas po 3 latach, nie wiadomo dlaczego:( poprostu pewnego dnia już się nie obudził. Długo po nim płakałam i nie mogłam się z tym pogodzić. Teraz jest już mi trochę lepiej. Ostatnio rodzice powiedzieli, że skoro tak ładnie zajmowałam się Świnkiem to kupią mi pieska, jamnika:). Cieszę się bardzo, ale o Świnku będę pamiętać już zawsze.

Aga