Klara

Zawsze marzyłam o psie, ale rodzice nie chcieli się zgodzić, twierdzili, że to za dużo obowiązków. Kiedy już pogodziłam się z tym, że nigdy nie będę miała zwierzaka zrobili mi niespodziankę, mama powiedziała że weźmiemy do domu kotka:). Okazało się, że u mojej cioci na wsi jakiś czas temu urodziły się małe kociaczki i można je już odłączyć od mamy. Kiedy tam pojechaliśmy ciocia powiedziała, że kotka okociła się w stodole więc tam poszliśmy. Na początku nie mogliśmy jej znaleźć bo stodoła była ogromna. Cioci się to naszczęście udało i znaleźliśmy kocią mamę i jej 4 dzieci. Kocięta były przecudowne! Nie mogłam się zdecydować które zabrać do domu. W końcu zdecydowałam się na biało- czarną kotkę i nazwałam ją Klara:). W domu szybko nauczyła się korzystać z kuwety, ale była strasznym łobuziakiem. Potem dorosła i spoważniała ale nadal lubi pobiegać za myszką na sznurku:). Jest kochana, lubi się przytulać, jak przyjdę ze szkoły to nie odstępuje mnie na krok, domaga się smakołyków i głaskania. Poza tym bardzo lubi spać:)

Kasia