Trudna sztuka – jak przywołać psa na spacerze

Trudna sztuka- jak przywołać psa na spacerze.

Jedną z najtrudniejszych rzeczy do nauczenia jest to żeby umieć przywołać psa na spacerze, dlatego tak ważna jest odpowiednia nauka. Często popełniamy błędy, z których nie zdajemy sobie sprawy i tracimy w ten sposób kontrolę nad psem. Oto typowa sytuacja mająca miejsce na spacerze: właściciel chodzi po parku, pies biega obok bez smyczy. Przy wyjściu próbuje przywołać psa, ale ten właśnie spotkał kompana do zabawy i ani myśli wrócić. Zdenerwowany właściciel gania więc psa po parku, a kiedy uda mu się go w końcu złapać, beszta go i zapina na smycz. Potem zwykle atmosfera w domu jest nie za ciekawa. Trudno więc dziwić się psu, że następnym razem również będzie wolał figle z innym psem lub pogoń za interesującym tropem, niż powrót do rozzłoszczonego właściciela. Jeżeli chcemy aby spacery nie były koszmarem, należy zwrócić uwagę na to, aby:

  • zamiast jednego długiego spaceru dziennie, podczas którego pies biega bez smyczy, chodzić na kilka krótszych.
  • zadbać o to, aby spacery nie były nudne. Jest wiele ćwiczeń i zabaw, w które możemy się bawić z psem w parku, czy w ogrodzie (więcej w artykule „ W co się bawić z psem”  http://planeta-zwierzat.pl/artykuly/psy/wychowanie/w-co-sie-bawic-z-wlasnym-psem/). Trochę wysiłku z naszej strony wystarczy, aby pies patrzył na nas z wyczekiwaniem i entuzjazmem (co też tym razem ciekawego wymyślimy ;) .
  • jeżeli zwykle chodzimy na spacery do tego samego parku, na zakończenie spaceru nie przywołujemy psa zawsze w tym samym miejscu, np. przy bramce wyjściowej – pies bardzo szybko zacznie ją źle kojarzyć.
  • podczas spaceru dobrze jest kilkakrotnie łapać psa na smycz, kiedy podejdzie dać mu nagrodę, np. smakołyk czy zabawkę, po czym ponownie spuszczać go ze smyczy. Pies wtedy nie będzie kojarzył smyczy z powrotem do domu, ale z czymś przyjemnym.
  • podzielić dzienną porcję jedzenia na kilka dawek, tak, aby po przyjściu do domu czekało na psa jedzenie (powrót do domu będzie wtedy kojarzony z czymś przyjemnym). Należy jednak pamiętać o tym, że psy nie powinny dostawać karmy bezpośrednio po dużym wysiłku, dotyczy to szczególnie ras dużych.
  • kiedy uczymy psa przychodzenia na wołanie dobrze jest na początku prowadzić go na długiej lince.
  • psy reagują nie tylko na treść komendy, ale także na ton głosu jakim jest wypowiadana. Większość osób wołając psa do zabawy będzie miała wesoły, sympatyczny głos, natomiast aby go ukarać – surowy. Dlatego przywołując pupila starajmy się rozluźnić, tak aby pies słyszał, że jesteśmy do niego przyjaźnie nastawieni.
  • wychodzimy z psem na spacer w nieznane mu miejsca. Będzie się wtedy czuł mniej pewnie i trzymał blisko pana.
  • jeżeli mamy wyjątkowo opornego psa, który dodatkowo jest łakomczuchem pozostaje nam karmienie na spacerze – co kilka minut przywołujemy go, aby dać jakiś smakołyk.
  • należy również zastanowić się, czy pies nie stoi za wysoko w hierarchii naszego stada – przewodnik ma prawo do inicjowania polowania (co my nazywamy ucieczką).
  • możemy nauczyć psa reagować na gwizdek np. ultradźwiękowy, przydaje się on szczególnie podczas awaryjnych sytuacji - odpowiednio wprowadzone i uwarunkowane przywołanie awaryjne daje dużo lepsze rezultaty i większą skuteczność niż zwykłe zawołanie, ponieważ działa na zasadzie odruchu.

Więcej o nauce i szkoleniu znajdziesz tutaj:

http://planeta-zwierzat.pl/artykuly/psy/wychowanie/jak-madrze-wychowac-szczeniaka/

http://planeta-zwierzat.pl/artykuly/psy/wychowanie/nauka-podstawowych-komend/

Opracowano na podstawie książki Johna Fishera “Okiem psa”.